Zniesienie „Summorum Pontificum” obnaża kłamstwo „hermeneutyki ciągłości”.

Zniesienie Summorum Pontificum kończy etap udawania, że jakiekolwiek reformy i zmiany, w tym liturgiczne, można odczytywać w duchu „hermeneutyki ciągłości”. Dzisiejszy dzień jest pieczęcią, która ostatecznie zmiata z powierzchni pozorów mit o tym, że istnieje jakaś hermeneutyka ciągłości pomiędzy Tradycją Apostolską a liturgią i nauczaniem posoborowym. Wchodzi niedługo, a gdzieniegdzie w Polsce funkcjonuje już nowy mszał – ze zmienionymi słowami konsekracji. On zrywa z Tradycją w samej istocie Mszy Świętej – w kanonie konsekracji. Aby jednak ucieczka od tego zniszczenia nie była możliwa, Bergoglio nakazuje zniszczenie miejsc odprawiania Mszy Tradycyjnej i zagnanie wszystkich do komunistycznego kołchozu reformowanej liturgii novus ordo, która docelowo ma nie być żadną Mszą Świętą.

Ludzie używający rozumu i woli, czyli działający w ramach tego jak zostali stworzeni jako istoty powstałe na podobieństwo Boga – są atakowani przez dwie bestie. Jedna bestia władzy ziemskiej chce zniewolić ludzkość i oznakować, i chce przymusu poddawania się władzy opętanych polityków, usiłujących bezkarnie wymordować część ludzkości. Ich bezinteresowność w zniewalaniu ludzkości pomimo bezkresnego bogactwa świadczy o religijnych motywacjach, o wierze satanistycznej. Druga bestia, władzy duchowej, właśnie dziś ostatecznie usiłuje zniszczyć Kościół, zabijając serce jego Ciała. Nie miejmy złudzeń, że chodzi o co innego, jak tylko o istnienie Mszy Świętej a w samej istocie o realną obecność Ciała i Krwi Chrystusa na ołtarzach Kościoła. Msza Święta Tradycyjna zachowuje wiarę i istnienie Najświętszego Sakramentu a zmiana, jaką w reformowanej liturgii wprowadził Franciszek, jest realnym, rzeczywistym zniesieniem Mszy Świętej. Nie może więc pozostawić azylu dla realnej obecności Chrystusa na Ziemi. Stąd atak na Mszę Wszechczasów. Stąd całkowite zerwanie pozorów. Nie było żadnej „hermeneutyki ciągłości”, tylko stopniowe niszczenie Mszy Świętej po to, by świat został jej pozbawiony.

To zerwanie, jakie Franciszek przygotował, jest uderzeniem w samą istotę Kościoła – obecność Najświętszego Sakramentu. Wszystkie miejsca, które zabezpieczają obecność Ciała i Krwi Pańskiej mają być zniszczone. Ma być jedność wszystkich heretyków, schizmatyków, reformowanych katolików, pederastów, feministek, aborcjonistów, zwolenników zrównoważonego rozwoju i depopulacji, pedofilii duchownych i świeckich pod sztandarem tikkum olam, ale nie ma być miejsca dla wiernych Tradycji Katolickiej. Może być kult Pachamamy, może być kult seksu niezgodnego z naturą, może być nawet kult szatana, ale nie ma prawa pozostać nic z kultu Chrystusa w Ciele i Krwi obecnego w Najświętszym Sakramencie. To jest istotą wszelkich reform i zniesienie Mszy Świętej ma być tego zwieńczeniem.

Jeśli rozumiemy prowadzenie Kościoła przez Ducha Świętego, to rozmnażanie się miejsc odprawiania Liturgii Wszechczasów, nowe powołania tradycyjne na pustyni zmodernizowanej liturgii, przychodzenie na Msze Święte Tradycyjne młodych ludzi i młodych małżeństw z dziećmi, uczenie się Mszy Tradycyjnej przez wielu również starszych kapłanów stanowi znak Ducha Świętego, że to jest żywotny i żyjący Kościół. Jak ktokolwiek może utożsamiać skandale, brak powołań, pustki w kościołach, apostazje, upadek parafii z działaniem Ducha Świętego a powołania, rosnącą liczebność ludzi i miejsc celebracji Tradycji Katolickiej, księży odprawiających tę Mszę utożsamić z brakiem działania Ducha Świętego, więc może z działaniem szatana?

Jak można uznać, że wyprzedawanie kościołów jest działaniem Ducha Świętego, a budowanie kaplic nie jest działaniem Ducha Świętego?

Nie ma w tym żadnego rozumu, jest demoniczne kłamstwo i duch zabójstwa pochodzący od tego, kto jest kłamcą i zabójcą od początku. I Franciszek, znosząc Summorum Pontificum działa pod wpływem tego właśnie ducha, a bluźni, używając świętokradczo Imienia Ducha Świętego, by uzasadnić walkę w Trzecią Osobą Boską w Kościele.

Wzywano nas na łamach naszego bloga w komentarzach o zorganizowanie modlitwy, modlitewnego uderzenia w intencji Kościoła. Prosimy więc, aby nasi Czytelnicy codziennie odmawiali dziesiątkę Różańca Świętego w intencji katolickiego papieża. Aby nadszedł, aby go Opatrzność Kościołowi dała teraz.

Jeśli polscy biskupi będą chcieli w imię dziś wydanego dokumentu Traditionis Custodes niszczyć miejsca sprawowania Najświętszej Ofiary Wszechczasów, sami siebie odetną od Tradycji katolickiej i Apostolskiej, od której, kłamliwie się na nią powołując, odciął się radykalnie uzurpator papieskiego urzędu. Po Traditioni Custodes hermeneutykę ciągłości Jorge Bergoglio może kontynuować z piekłem, ale nie z Apostołami, od których czasów Msza Święta Wszechczasów przetrwała – od grobów pierwszych męczenników aż po dzień dzisiejszy. Jeśli biskupi pójdą na wojnę z tą Mszą Świętą, sami siebie odetną od Tradycji i wyjdą poza nawias Wiary i Liturgii katolickiej.

Wierni Tradycji Katolickiej wiedzieli dawno, że ten moment przyjdzie i są setki ukrytych miejsc, kaplic prywatnych gotowych do przyjęcia kapłanów i tej Mszy Świętej. Teraz kiedy diabelska komuna chce świat pozbawić Mszy Świętej katolickiej, ilość takich kaplic nieograniczenie się powiększy. Jeszcze nigdy okupant nie osłabił polskiego ducha prześladowaniami, tylko go otrzeźwiał i wzmacniał. Jest część ludzi, którym wszystko jedno, czy Ciało Pana Jezusa zjedzą, czy podepczą, czy zrobią jedno i drugie. Ale puste kościoły zaświadczyły nie tylko o takich. Zaświadczyły o ludziach, którzy z pragnienia Chleba życia odeszli do Tradycji. Pustoszały kościoły „hermeneutyki ciągłości”, a odradzały się Kościoły Tradycji Apostolskiej. Tego Bergoglio nie może przeboleć. Wiara katolicka, która znalazła schronienie na pustyni, zabolała tych, którym wydawało się, że dzierżą rząd dusz. Czy oni nie wiedzą, że pustynia jest dla nich nie do przebycia i za dziećmi Kościoła, które idą się na nią ukryć, nie ma szans nadążyć żaden satanista, nawet odziany w purpury?

Jeśli biskupi podporządkują się temu kuriozalnemu pismu, które udowadnia że żadnej ciągłości pomiędzy Tradycją katolicką a modernizmem być nie może, wydanym dziś dla zniesienia Mszy Świętej Wszechczasów, sami oddzielą się od Kościoła.

Zniesienie Mszy Świętej Wszechczasów i zmiana kanonu konsekracji w reformowanym rycie mają zamienić świat w królestwo szatana. Tego się zrobić nie da. Jest to jedno z najbardziej skrajnych duchowych i dziejowych doświadczeń Kościoła, w którym zadecyduje się przynależność biskupów, kapłanów i wiernych do Boga lub do szatana.

Jest to Wieki Piątek Kościoła, ale są tacy, którzy zejdą jeszcze niżej do podziemia, i przetrwają to, mając sakramenty. Będą korzystać z owoców Krwi Pańskiej wylanej za wielu, i z Ciała Pańskiego, które za nich i za wielu zostało wydane.

Ilu z naszych biskupów, kapłanów i wiernych pozostanie w Kościele pomimo tej niemającej odpowiednika w historii próby?

A tym, którzy chcą przetrwać, polecamy raz jeszcze. Budujcie oratoria, stawiajcie ukryte kaplice, róbcie kaplice z domów, zapraszajcie mądrze prawdziwych kapłanów, którzy pozostaną w Kościele, czyli Tradycji. Chrońcie ich, chowajcie przed donosicielami i wrogami, a nie zginiecie. Aby ich zachować, nauczcie się na przykładach: „katolicy” donosili na kapłanów, że za dużo osób jest na Mszy. Więc wpuszczajcie do swoich kaplic tylko sprawdzonych ludzi, którzy bardziej pragną Ciała Bożego niż czegokolwiek innego na świecie, a nie zabraknie wam Chleba powszedniego. Nie ma bowiem żadnej siły na Niebie i na Ziemi, która miałaby moc ważnie zabronić odprawiania Mszy Świętej w rycie, pamiętającym groby pierwszych męczenników.

Polscy biskupi nie odzyskają wiernych, zabraniając odprawiania Mszy Świętej Wszechczasów. Zniszczenie jej będzie jedynie wyrazem bezradności i furii, która katolików do reformowanej liturgii nie zagoni. Tych, którzy odeszli, żaden pastuch czy profanator do profanacji Ciała Chrystusa, dziś powszechnej w niemal każdym kościele posoborowym, nie wytresuje. Jeśli biskupi i kapłani chcą pozostać w Kościele i wypełniać swoje powołanie, mają jedno wyjście, nie walczyć z Bogiem w tej Mszy Świętej, bo przegrają, jak Judasz.

Franciszek bowiem jest przegrany i wszystko, co może zrobić, to wstrząsać Kościołem w furii jak demony wstrząsają ciałem opętanego. Nic więcej nie jest w stanie uczynić. Otrząśnie w ten sposób z Kościoła jedynie plewy, oczyści go, a potem, na przyjście Chrystusa wejdzie w stado świń i popędzi ku przepaści razem z nimi.

Oby tymi świniami nie okazali się polscy biskupi, niszcząc Mszę Świętą Wszechczasów.

O to się módlmy do męczenników, którzy jeszcze są w polskich ołtarzach, w kamieniach ołtarzowych polskich kościołów, jak w kamieniach i grobowcach rzymskich katakumb, na których ta Msza Święta odprawiała się od zarania dziejów Kościoła. Prosimy naszych Czytelników o różańcowy szturm modlitewny w intencji:
o katolickiego papieża.

7 myśli na temat “Zniesienie „Summorum Pontificum” obnaża kłamstwo „hermeneutyki ciągłości”.

Dodaj własny

  1. Oby tymi świniami nie okazali się polscy biskupi, niszcząc Mszę Świętą Wszechczasów.
    Niestety ale czasem świnia ma więcej Honoru niż nie jeden biskup w Kościele.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. „Niejednokrotnie diabeł odzywa się bardziej spektakularnie w święta maryjne” (ks. J. Bałemba)
    Dokument kończy z fikcją SP i pokazuje hipokryzję – pozę całującego buty polityków „skromnego” biskupa Rzymu, który prezentuje twarz uzurpatora i tyrana dokonującego zamachu stanu na starożytny ryt – zwyczaj liturgiczny Kościoła rzymskiego potwierdzony dekretami dogmatycznymi Soboru Trydenckiego i wieczystym przywilejem świętego papieża.
    Nasza sprawa jest wygrana. Naszym patronem jest Trójca Święta, nie sztuczna trójca Roncalli – Montini – Wojtyła, którą próbowano wykreować oraz na urągowisko z wiary i rozumu kanonizować. Naszym sztandarem jest Wiara Katolicka, nie kult uczuć chwili i mądrości etapu. Naszym orężem są Sakramenty Święte, z Najświętszym Sakramentem na czele – przed którym nabożnie klękamy a nie stoimy lub siedzimy jak cielę mniej rozgarnięte niż sławny muł św. Antoniego. Naszą stolicą jest Wieczny Rzym, gdzie Urząd Piotrowy i Następca św. Piotra a nie następca Jana XXIII i Pawła VI. Gdzie Wikariusz Chrystusa a nie uzurpator uderzający w to co Chrystusowe. Wieczny Rzym, który jest zapowiedzią i gwarantem wiecznego, nowego Jeruzalem. Nie kolejnej wieży Babel, która wkrótce musi się zawalić.
    Si Deus nobiscum quis contra nos?

    Polubione przez 3 ludzi

  3. Jak można żądać od znanego w szerokich kręgach marksisty i wojującego bolszewika z Ameryki Południowej hermeneutyki ciągłości.
    To, co zrobił, to kopniak wymierzony w głowę Benedykta XVI, który, będąc rakiem na bezrybiu modernizmu, stał się rybą w oceanie Lewiatana.

    Polubienie

  4. Dostojna Redakcjo. Należy przypomnieć jeszcze, iż bez katolickiej Mszy Wszechczasów nie można być Polakiem, ani tak zwanym „narodowcem”. Każdy, kto walczył z klasycznym rytem rzymskim bądź ewentualnie w przyszłości będzie walczył, walczy z Duchem Polski, który kształtował się ponad tysiąc lat w tym liturgicznym rycie. Taki staje się wrogiem Narodu polskiego, zdrajcą i w konsekwencji przestaje być Polakiem.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Zastanawialiśmy jak się to stało, że kilkadziesiąt lat temu zmieniono liturgię bez większego oporu. Może autorytet biskupi i papieski nie był tak zszargany. W każdym razie oni mogli nie rozumieć co się dzieje, a dzisiaj my rozumiemy. Wielu ostygło w wierze, ale ci, którzy pozostali powinni całkowicie zlekceważyć te kuriozalne i bezczelne roszczeniowe ustalenia. Teraz ludzie naprawdę wiedzą ku czemu to idzie i powinni zbojkotować i zlekceważyć zupełnie takie zarządzenia.

    Jeśli zaś biskupi pozwolą wyciąć ze swoich diecezji grupy Tradycji, po prostu zostaną zubożeni o datki, które podczas pandemii z tych środowisk wzrosły istotnie, i pożegnać się z wiernymi. Wierni przeznaczą swoje środki na urządzanie nieformalnych miejsc celebracji, i ich datki posłużą konkretnym kapłanom, którzy będą im posługiwać i to będzie sprawiedliwe. Bez haraczu na kurię tacy kapłani będą mieli doskonale zapewnione środki na potrzebne rzeczy i życie. Kurie mogą poszybować w odmęty absurdu za własne coraz mniejsze dochody, a Tradycja bez nich sobie radę da. Są tacy, co i biskupa wyświęcą dla Tradycji, żebyśmy nie pozostali bez sakramentów, a nieregularność kanoniczna nie będzie czymś gorszym niż jedność kanoniczna z wielbicielem Pachamamy. Z dwojga złego lepiej odciąć Pachamamę z jej wielbicielem i mieć Mszę Świętą, niż trzymać się linii kanonicznej (o ile) i stracić sakramenty, do których kasacji ten wielbiciel Pachamamy dąży.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: