Piekło jest o krok.

Nie mówi się dzisiaj o piekle. Piekłem się dzisiaj nie „straszy”. Z Pisma Świętego bierze się tylko to, co mówi o miłości Boga. Nie mówi się o tym, że piekło i niebo jest już tu, jedno obok drugiego. Jedno i drugie na wyciągnięcie reki. Piekło nawet bliżej, bo o bycie w łasce uświęcającej trzeba walczyć. Jak zawalczy się z samym sobą, to jeszcze mało. Szatan znając nasze słabości podsyła nam ludzi. Ludzie ci mają klucz do naszych słabości, okoliczności mają klucz do naszych słabości. I raz, drugi upadamy. Podnosimy się, a potem znowu upadamy. Po kilku razach, kiedy wpadamy znowu w te same grzechy, osłabiają one nasza wolę, o czym mówi cała Tradycja Kościoła. Dlatego powtarzanie grzechów i brak walki powoduje stan, w którym nasza wola przestaje funkcjonować. Po wielu grzechach wynikających z braku walki z nimi, poważnej i prawdziwej, nie udawanej, wola nasza umiera. Chce już nie tego co jest dobrem, ale przyzwala na zło. Pośrednim etapem jest moment, kiedy wiemy, że robimy źle, rozum i sumienie alarmują, że to igranie z ogniem, że trzeba się ratować, ale wola nie ma siły dźwignąć nas z grzechu. Człowiek resztkami sumienia wie, że umiera, ale nie umie powstać. I ma wtedy wybór. Albo dokonać wysiłku i jeszcze raz wbrew sobie wstać, nawet czując się martwym, albo zdecydować, że nie teraz. Że teraz pozostanie się w tym stanie, zdecydować, że się pozostaje w stanie, jaki właśnie zaistniał. To jest śmierć. To jest stan Judasza przed samobójstwem. Jest to duchowe samobójstwo, którego częstokroć nie widać a które jest prawdziwe. Niektórzy święci mieli taki dar, że stan duszy ludzi których spotykali, wyczuwali. Takiego trupa odczuwali jako rozkładające się zwłoki, zmysłem powonienia. Jak pachniałyby nasze ulice, gdybyśmy wzajemnie czuli jako zapach stan swojej duszy? Jako żyjącą istotę, czy jako rozkładającego sie trupa? Kim jest moja dusza?

Czym jest moja dusza?

Czy jest śmierdzącym trupem, który jeszcze za życia wyrzuca swoje wnętrzności – pychy, złości, obłudy, nieczystości, kradzieży, pożądliwości, bluźnierstw, wulgaryzmów?

Czy jest duszą żyjącą, która nawet jak się przybrudzi, obmywa się we Krwi Chrystusa, aby odzyskać czystość, i karmi się Ciałem Bożym, by mieć życie?

Człowiek pozostając w grzechu chce siebie oszukać. Gdy zniszczono mu lub przyzwolił na zniszczenie woli, nie umie walczyć, nie chce przyjąć do wiadomości, że idzie do piekła. Z grzechu powstają więc kłamstwa, jak na przykład Amoris Laetitia, z takiego stanu powstają „dyspensy” od przykazań Bożych, jak niedawno profilaktyczna „dyspensa” od III przykazania Dekalogu, które jest prawem Bożym, którego żaden hierarcha ani żaden Episkopat nie miał prawa zmieniać. Ale ludzie którzy nie mają już mocy nawrócić się, nie mają oparcia w świętości i czystości głoszonej nauki w Kościele, a sami już sobie nie poradzą, przyjmują takie głoszenie za dobrą monetę. Wszystko co usprawiedliwia ich stan duchowej śmierci i obiecuje usprawiedliwienie, przyjmują bezkrytycznie. Będą zdziwieni, gdy ich martwa dusza jako trup do krainy żyjących nie wejdzie. Przecież im papież obiecał. Przecież Episkopat powiedział, że Msza i Komunia Święta konieczne nie są.

Kim jest moja dusza, zmartwychwstałą duszą Marii Magdaleny, celnika, złodzieja Mateusza, Piotra – zdrajcy, który po nawróceniu stał się Skałą Kościoła, czy duszą Judasza, którego wnętrzności wylały się z ciała?

Kim jest moja dusza? Gdyby Bóg powołał mnie do siebie tej nocy, zaświeciłyby mi ognie piekła czy niegasnąca jasność zbawionych?

6 myśli na temat “Piekło jest o krok.

Dodaj własny

  1. Bardzo dobra nauka. Pokazuję ten tekst innym osobom. Jedna z zaprzyjaźnionych osobniczek bardzo się przestraszyła i mówi, że tak nie wolno, bo ona się boi.
    No cóż… Sama byłam świadkiem kazania, podczas którego ksiądz przepraszał, że używa słowa „piekło” a szatana przedstawiał jako śmieszną postać z różkami i kopytkami.

    Polubienie

  2. Wulgaryzmy nie są grzechem. Nie spotkałem się w żadnym z podręczników teologii moralnej z informacją, że używanie słów „cholera”, „kurwa” czy np. „francowaty” jest grzechem.

    Polubienie

    1. Może nie być grzechem ciężkim, a zawsze jest powszednim. Ciężar rozeznaje spowiednik. Znamienne jest, że język taki był zawsze elementem wypowiedzi szatańskich, co można sobie sprawdzić w zapisach egzorcyzmów. Język taki z pewnością nie jest świadectwem działania Aniołów i Boga, więc kogo?
      A skoro jest to działanie złego, to chyba tak całkiem obojętne moralnie także nie jest?

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: