Krzyż. „Sławne będzie miejsce Jego spoczynku”.

„Stało się, jak o tym dawno prorokowano: i korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów. Do Niego ludy przyjdą po radę, i sławne będzie miejsce Jego spoczynku. Jakby chciał powiedzieć: taką śmierć bardziej się czci niż diademy. Królowie zdejmują diademy, podnosząc krzyż – znak Jego śmierci. Krzyż widnieje na purpurach, na diademach, podczas modlitwy, na broni, na świętym stole. Na całym świecie, krzyż jest jaśniejszy niż słońce – i sławne będzie miejsce jego spoczynku.

Nie taki jest los człowieka, na co dzień bywa inaczej! Sprawy znamienitych ludzi kwitną, póki oni żyją, lecz giną po ich śmierci. Tak bywa z bogaczem i namiestnikiem a nawet z cesarzem. Znosi się ich prawa, znikają wizerunki, gaśnie pamięć o nich, zapomniane stają się imiona, a ich zwolennicy popadają w niełaskę. A przecież wcześniej dowodzili armiami. Z ich rozkazu przenoszono narody i miasta, zmieniali stan rzeczy, skazywali na śmierć i darowali życie skazańcom. Wszystko znika, co wcześniej okryte było chwałą. A u Chrystusa – wszystko na odwrót. Przed ukrzyżowaniem Jego sprawy źle się miały. Judasz zdradzał, Piotr zarzekał się, pozostali uciekli. Wielu wierzących w Niego odeszło i pozostał sam pośród wrogów. Abyś jednak zrozumiał, że Ukrzyżowany nie był synem człowieczym, jego dokonania zajaśniały świetnością i okryły się chwałą dopiero po ukrzyżowaniu i śmierci. Piotr, przełożony apostołów, przed ukrzyżowaniem uległ groźbom odźwiernej, a po Wielkim Wtajemniczeniu (Ostatnia Wieczerza) odpowiadał, że nie zna Chrystusa. Po ukrzyżowaniu Chrystusa sam obszedł cały świat.

IMG_7438.JPG

Od tamtego czasu uśmiercono tysiące męczenników, którzy wybrali śmierć, by nie powiedzieć tego, co usłyszeli od przełożonego apostołów, niegdyś ulegającego groźbom odźwiernej. Dzisiaj uwielbienie dla Ukrzyżowanego głoszą wszystkie wsie i miasta, pustynie, miejsca zamieszkałe i niezamieszkałe. Imię Jego przywołują i kłaniają Mu się cesarze, generałowie, namiestnicy i sędziowie; niewolnicy i wolni, niewykształceni i uczeni, barbarzyńcy i plemiona zamieszkujące wszystkie ziemie pod słońcem. A wszystko dlatego, abyś wiedział, co znaczy: sławne będzie miejsce jego spoczynku! Samo miejsce, gdzie pogrzebano ciało, jest małe i dosyć ciasne. Jednak stało się wspanialsze od wielu królewskich pałaców i tamtejszych królów: sławne będzie miejsce jego spoczynku.

Szczególne zadziwiające jest, że nie tylko z Nim, lecz i z Jego uczniami podobnie się stało. Za życia byli zsyłani i wystawiani na pokaz, poniewierani, zakuwani w kajdany i poddawani niezliczonym męczarniom; natomiast po śmierci są obdarzeni godnością przewyższającą monarchów. Jak to możliwe?

Matejko_Christianization_of_Poland.jpg

Posłuchaj. W cesarskim mieście, w Rzymie, do grobów rybaka i wytwórcy namiotów, zostawiwszy wszystko, zdążają królowie, gubernatorzy i dowódcy. W Konstantynopolu ci, którzy noszą diademy, za godne pogrzebania swego ciała uznali miejsce nie w pobliżu apostołów lecz w przedsionku i na zewnątrz ich świątyń. Oto, jak monarchowie stali się odźwiernymi rybaków, uważając taki pochówek nie za hańbiący, lecz przynoszący chwałę. Sławne będzie – jest powiedziane – miejsce jego spoczynku.

Całą istotę tego dostojeństwa dostrzeżecie wtedy, kiedy pojmiecie znak Jego śmierci; śmierci najniegodziwszej ze wszystkich, gdyż obłożonej przeklęciem. Niegdyś przestępców palono, kamienowano, na różne sposoby pozbawiano życia. Natomiast palowany i powieszony na drzewie cierpiał nie tylko z powodu zadawanych męczarni, lecz także z powodu przekleństwa: przeklętym każdy, kto wisi na drzewie (Pwt 21,23).

Dzisiaj ten przeklęty i niegodziwy znak skrajnej męki obdarzony jest wdzięcznością i pożądaniem. Cesarski diadem w mniejszym stopniu ozdabia głowę niż krzyż – klejnot wszechświata. Znak krzyża, niegdyś przerażający wszystkich, dzisiaj jest tak bardzo pożądany, że każdy go posiada: władcy i im podlegli, żony i mężowie, panny i zamężne, niewolnicy i wolni. Wszyscy noszą go na najszlachetniejszej części ciała; nosimy codziennie, powiesiwszy na piersiach, jak niegdyś na drzewie. Błyszczy na świętym stole i podczas wyświęcania kapłanów; jest z Ciałem Chrystusowym w misterium wieczerzy.

Dzieci z kapliczką

W każdym miejscu jest wywyższony: na domach, na forach, na pustkowiach, przy drogach, w górach, w pieczarach, na pagórkach, na morzu, na okrętach i na wyspach; nad łóżkami, na ubraniach, na broni, w komnatach, na festynach, na złotych i srebrnych naczyniach, na szlachetnych kamieniach i perłach, na ściennych malowidłach; na ciele chorego, na ciele opanowanego przez demony; na wojnie i podczas pokoju, dniem i nocą, na biesiadnych zebraniach i w ascetycznych bractwach. Przez wszystkich pożądany jako cudowny dar, dar niesłychanej łaski!

Już nikt się nie wstydzi i nie skrywa myśli o Krzyżu, jako znaku przeklętej śmierci; przeciwnie; widzimy w nim ozdobę piękniejszą niż wieńce, diademy i tysiące kolii z pereł. Nikogo nie przeraża; jest pożądany, kochany i czczony przez wszystkich. Ukazany, błyszczy wszędzie: na ścianach i dachach domów, na książkach, w miastach, we wsiach, w zamieszkałych i niezamieszkałych miejscach.

Balthasar_Beschey_-_A_Hermit_at_Prayer

A teraz z chęcią zapytam (…): dlaczego ten znak wyroku i przeklętej śmierci stał się miłym i pożądanym przez wszystkich. Czy nie za sprawą potęgi Ukrzyżowanego?

(…) Sędziowie mają sporo narzędzi tortur: pale, baty, szpony, zęby ołowiane, którymi rozszarpują i rozrywają ciało na kawałki. Kto odważyłby się je wnieść do twojego domu? Któż chciałby się dotknąć rąk katów a ich oglądać z bliska? Przeciwnie; czyż nie jest tak, że większość odwraca się od nich , a spotkanie z nimi uważa się za zły znak? Czy ktoś ma odwagę dotknąć ich lub patrzeć na nich? Czyż nie odwraca się wzroku i nie ucieka od nich? Takim, a może straszniejszym niegdyś był krzyż. Jak już powiedziałem, był znakiem nie tylko śmierci, lecz śmierci przeklętej.

Powiedz więc, z jakiego powodu stał się teraz tak pożądanym, tak miłym dla wszystkich i czczonym nade wszystko? Dlaczego wszyscy zdążają do tego samego drzewa, na którym święte Ciało było rozłożone i przybite? Dlaczego wielu mężczyzn i kobiet, zdobywszy małą cząstkę tego drzewa i obłożywszy ją złotem, wiesza na swojej szyi jako ozdobę? Przecież było kiedyś znakiem osądzenia i kaźni? Otóż dlatego, że stworzywszy wszystko i wszystko przekształciwszy, ratując świat zamieszkały przed potępieniem i czyniąc ziemię niebem, On i ten znak zhańbienia i przeklętej śmierci stanął ponad niebiosami.

Prorok to przewidział, gdy mówił: i sławne będzie miejsce jego spoczynku. Ten znak śmierci (nie poprzestanę stale mówić o nim), stał się źródłem wszelkiego błogosławieństwa; murem chroniącym przed niebezpieczeństwem, uzdą powstrzymującą demonów, śmiertelnym ciosem wymierzonym w diabła i zabezpieczeniem przed wszelkimi mocami. Pokonał śmierć, skruszył spiżowe wrota otchłani zmarłych, złamał jej żelazne wierzeje, zburzył twierdzę diabła, zerwał pęta grzechu, uchronił cały świat przed potępieniem i wyleczył rany zadane naszej naturze z Boskiego polecenia. Cóż ja mówię? Krzyż, ten znak kiedyś przez wszystkich przeklęty, omijany, wszystkim nienawistny i haniebny, po śmierci Ukrzyżowanego z łatwością dokonał tego, czego nie sprawiło rozstąpienie się morza, rozłupane kamienie, zmieniające się sceny na niebie, manna zsyłana wielu tysiącom przez lat czterdzieści, Prawo, ani inne znaki dane pustyni i w Palestynie.

Nie tylko. Jego siłę objawia wiele innych znaków. Dawniej cnoty nie rodziły się na świecie. Ziemia była podobną do pustyni, bez nadziei na dobre płody. Nagle stała się rajem i wielodzietną matką. Dawno temu prorok mówił o tym w ten sposób: Śpiewaj z radości, niepłodna, któraś nie rodziła, wybuchnij weselem i wykrzykuj, któraś nie doznała bólów porodu! Bo liczniejsi są synowie porzuconej, niż synowie mającej męża! Świat, stając się takim, otrzymał Prawo lepsze od poprzedniego, czego także nie przemilczeli prorocy. Oto, co ogłosili: Zawrę z nim przymierze nowe. Nie jak przymierze, które zawarłem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi egipskiej. To moje przymierze złamali, mimo że byłem ich Władcą, mówi Pan. Lecz takie będzie przymierze, jakie zawrę […]. Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu.

Z kolei prorok zapowiada szybką ich przemianę i poznanie nowej nauki: I nie będą się musieli wzajemnie pouczać, mówiąc jeden do drugiego: poznajcie Pana! Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają mnie. Cóż może być jaśniejsze? Przecież proroctwo zapowiada nauczanie narodów, wyższość Nowego nad Starym Prawem, łatwość nawrócenia i dostęp, poprzez chrzest, do błogosławionych darów.

the-last-judgement_u-l-p54eex0

Ten, kto spełni proroctwo, przyjdzie kiedyś jako Sędzia. Prorocy mówią o tym, ukazując Go w takiej postaci, w jakiej się objawi, lub swoimi słowami przedstawiają obraz paruzji. Daniel, znajdując się wśród babilońskich barbarzyńców, widział Go idącego w obłokach. Podsłuchaj słów proroka:

Widziałem, oto Syn Człowieczy przybywa w obłokach. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. I Jemu powierzono władzę, królestwo, wszystkie ludy, narody i języki mu służyły.

Teraz przyjrzyj się scenie z Sądu: Patrzyłem, aż wzniesiono trony i otworzono księgi. Rzeka ognia rozlewała się, płynąc od Niego. Tysiąc tysięcy służyło Mu a dziesięć tysięcy dziesiątków tysięcy stało przed Nim.

W proroctwie jest także mowa o zaszczytach, jakimi będą obdarzeni sprawiedliwi: oddał sprawiedliwość świętym Najwyższego. Królestwo wzięli w posiadanie święci. Natomiast, według Malachiasza, Sąd będzie się odbywał w płomieniach ognia: albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy.”

Jan Chryzostom
„Przeciwko Żydom i Hellenom. Wykazanie, że Chrystus jest Bogiem na podstawie licznych o Nim proroctw”.

Obraz tytułowy pędzla Marcello Bacciarelli’ego przedstawia króla Polski Bolesława Chrobrego. Warto zwrócić uwagę na krzyż wieńczący koronę królewską, oraz złoty krucyfiks  na piersi króla.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: