Biskupom w Polsce ku wiecznej odrazie i hańbie polecamy. Św. Jan Chryzostom przeciwko judaizantom i Żydom. (4)

Tam, gdzie zbierają się mordercy Chrystusa, skąd usunięto Krzyż, gdzie Bóg jest znieważony, gdzie nie znają Ojca, gdzie Syn jest znieważony, gdzie łaskę Ducha pozbawiono mocy, gdzie znajdują się tylko demony, czyż tam krzywda nie jest większa? W niechrześcijańskich świątyniach bezbożność jest bynajmniej otwarta i widoczna i nie mogłaby łatwo pociągnąć ani zwieść kogokolwiek, kto jest zdrowy na umyśle i cokolwiek pojmuje. Tutaj mówiąc: wielbimy Boga, nienawidzimy bożków, posiadamy i otaczamy czcią proroków, jednocześnie zarzuca się przynętę na łatwowiernych, by potem ludzi prostych i głupich wrzucić do swych sieci.

Tak więc ich bezbożność równa jest bezbożności Hellenów, lecz metody oszustwa są bardziej niebezpieczne. Tutaj znajduje się ukryty ołtarz oszustwa, na którym zabija się w ofierze nie owce i cielęta, ale dusze ludzkie. Słowem, jeśli otaczasz szacunkiem ich postępowanie to cóż masz wspólnego z nami? Jeśli życie i nauka Żydów jest ważna i godna szacunku, to nasza jest fałszywa, jeśli zaś nasza jest prawdziwa, a taką jest w rzeczy samej, to tamta w całości jest oszustwem. Nie mówię tego o Piśmie Świętym, o nie! Ono mnie doprowadziło do Chrystusa – mówię o ich bezbożności i obecnym obłąkaniu.

Zresztą nadszedł czas, aby wam udowodnić, że demony tam mieszkają, nie tylko jednak w takim miejscu lecz także w duszach Żydów. Kiedy zaś duch nieczysty – jest powiedziane – wyjdzie z człowieka, przechodzi przez bezwodne miejsca, szukając, lecz nie znajdując odpoczynku. Wówczas mówi: „Do domu mego zawrócę”. I przyszedłszy znajduje niezajęty, zamieciony i przystrojony. Wtedy wyrusza i bierze ze sobą siedem innych duchów gorszych od niego i razem idą. A czyny ostatnie owego człowieka stają się gorsze od pierwszych. Tak będzie z tym pokoleniem.
Widzisz więc, że demony zamieszkują w ich duszach, a dzisiejsi są gorsi niż wcześniejsi. Nie należy się temu dziwić. Dawniej znieważali proroków; dzisiaj rzucają obelgi na samego Pana proroków. Powiedz mi, czy z takimi ludźmi, opętanymi i nawiedzonymi przez tyle nieczystych duchów, wychowanymi na rzeziach i masakrach, idziesz na spotkanie i nie wzdrygasz się? Czy wolno choćby wymieniać z nimi pozdrowienia lub po prostu porozmawiać? Czy też raczej odwracać się od nich jak od trędowatych, jak od plagi rodzaju ludzkiego?

Czy jest jakiś rodzaj zbrodni, którego Żydzi by nie popełnili? Czyż w długich mowach proroków nie ma oskarżeń przeciwko nim? Jakiej tragedii, jakiego rodzaju nieprawości nie przyćmili oni swoimi zbrodniami? Demonom składali w ofierze swych synów i swoje córki. Prawa natury mieli za nic; zapomnieli o bólach rodzenia, zdeptali obowiązek troszczenia się o dzieci, do cna zniszczyli prawa pokrewieństwa, są bardziej nieludzcy niż dzikie zwierzęta. Zwierzęta często oddają życie i mają w pogardzie własne przetrwanie, aby bronić młode. A oni, bez żadnej potrzeby, chcąc uczcić wrogów naszego życia i złośliwe demony, własnymi rękami zabijają na ofiarę tych, którym dali życie. Co nas bardziej zdumiewa, ich bezbożność czy ich okrucieństwo i nieludzkość? To, że składają dzieci na ofiarę, czy to, że składają je w ofierze demonom? Czyż swoim wyuzdaniem nie prześcignęli bezbożności zwierząt? Słuchaj proroka jak mówi o ich rozwiązłości: Lubieżnym ogierom podobni, rżą do żon swoich bliźnich. Nie mówi: każdy pożądał żony bliźniego, lecz dobitniej, ich szał, z rozwiązłości wynikający, zrównał z rżeniem zwierząt.

O czym mam jeszcze mówić? Czy mam mówić o ich grabieży, o skąpstwie, o oszukanych biedakach, o złodziejstwie, o szynkach? Dnia całego nie starczyłoby na takie opowiadanie. „A jednak ich święta mają w sobie coś poważnego i wzniosłego”. Je także uczynili nieczystymi. Posłuchaj proroków, a raczej posłuchaj, z jaka mocą sam Bóg ich odrzuca: Nienawidzę waszych świąt, gardzę nimi. Bóg nienawidzi, a ty bierzesz w nich udział? I nie mówi On: takiego i takiego święta, lecz wszystkie jednakowo. Chcesz wiedzieć, że nienawidzi też modłów, jakie mu składają przy dźwiękach bębnów, cytr, harf i innych instrumentów? Zabierz ode mnie zgiełk pieśni twoich – powiedział – nie chcę słyszeć dźwięku twoich harf. Bóg powiada: zabierz ode mnie, a ty biegniesz, aby słuchać trąb? A ich ofiary i składanie ofiar, czyż nie są wstrętne? Przynosicie mi wyborna mąkę pszenną, na próżno! Obrzydłe mi jest kadzidło. Kadzidło jest obrzydliwe, a miejsce nie jest obrzydliwe? A kiedy było ono obrzydliwe? Obrzydliwe było, nim popełnili główną zbrodnię, skazując na śmierć swego Pana. Przed Krzyżem, przed zamordowaniem Chrystusa kadzidło było obrzydliwe. A teraz, czyż nie jest ono gorsze? A cóż jest bardziej wonne niż kadzidło? Owszem, Bóg docenia nie materię darów, ale intencję tych, którzy je ofiarowują. Z upodobaniem patrzy na Abla i jego dary; widział też Kaina, lecz odrzucił jego ofiary. Na Kaina – jest powiedziane – i na jego ofiarę nie zwrócił uwagi.

Noe złożył Bogu w ofierze owce, cielęta i ptaki, a Pan wdychał – mówi Pismo – wonny zapach. A więc przyjął jego ofiarę. Bóg, oczywiście, nie ma nosa, boskość jest bezcielesna. To, co wznosiło się stamtąd, było zapachem i dymem z palonych ciał. Nic nie jest bardziej cuchnące niż taki zapach spalenizny. Wiedz, że Bóg przyjmuje albo odrzuca ofiary, licząc jedynie intencje tych, którzy je składają. Zapach i dym całopalenia Pismo nazywa łagodnym, natomiast wstrętny jest dym z kadzidła, ponieważ intencje ofiarodawców były przepełnione złem.

Wiedz, że oprócz ofiar, instrumentów, świąt i dymu wonności wstrętna jest także Świątynia, z powodu tych, którzy do niej wchodzą. Dowiódł tego czynem. Wydając ją pewnego dnia w ręce barbarzyńców, a w końcu burząc ją doszczętnie. Jeszcze przed katastrofą Bóg ogłosił ustami Proroka: Nie ufajcie fałszywym słowom, dla was bez wartości, gdy słyszycie: Świątynia Pana, Świątynia Pana jest tutaj!  Świątynia – mówi – nie czyni świętymi tych, którzy się w niej gromadzą, lecz zgromadzeni sprawiają, że że Świątynia jest święta. Jeśli więc Świątynia nie zdała się na nic, gdy znajdowali się w niej cherubini i Arka, to tym mniej znaczy teraz , gdy wszystko zostało zniszczone, a Bóg się od niej odwrócił i ujawniło się wiele poważnych powodów, dla których tak uczynił.

Jakąż głupotą, jakimż zaślepieniem jest świętowanie w towarzystwie ludzi, którzy rozgniewali Boga i są przez Niego napiętnowani i opuszczeni. Powiedz mi, gdyby ktoś wydał na śmierć twojego syna, czy znosiłbyś go, czy patrzyłbyś na niego? Słuchałbyś jego pozdrowień? Czyż nie uciekałbyś od niego jak od demona czy diabła?

Żydzi wydali na śmierć Syna twojego Pana a ty ośmielasz się z nim w tym samym miejscu spotykać? Zamordowany tak ciebie szanował, że uznał za brata i dziedzica. Hańbisz Go, okazując szacunek Jego mordercom i tym, którzy Go ukrzyżowali. Hańbisz Go kiedy okazujesz zainteresowanie, gdy przychodzisz do niepoświęconych miejsc, aby uczestniczyć w ich świętach i wtedy, gdy przekraczasz ich progi, aby ucztować z demonami.

Jan Chryzostom, Doktor Kościoła, Mowy przeciwko judaizantom i Żydom, mowa pierwsza, fragment.

Reklamy

Jedna myśl na temat “Biskupom w Polsce ku wiecznej odrazie i hańbie polecamy. Św. Jan Chryzostom przeciwko judaizantom i Żydom. (4)

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: